(IPOGS, Walls) Na krawędzi snu zabijam obłęd.
Na krawędzi snu zabijam obłęd.
Ściągam jarzmo mojej niewiary
w Najwyższego. Przeładowuję,
ostatni nabój w komorze. W tle
chichot diabła. Masz odwagę?
Ściągam jarzmo mojej niewiary
w Najwyższego. Przeładowuję,
ostatni nabój w komorze. W tle
chichot diabła. Masz odwagę?

My rating
My rating
My rating
Przeżyłem to...
wczoraj i dzisiaj rano...My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating