Wiosna
Za oknem wiosna i nagła śnieżyca.
Drzwi otwierają się, zawiewa śniegiem.
Mówi: cześć. Drugi: cześć - odpowiada.
Siada i piwo wyciąga, otwieracza szuka.
Drugi kawę mu proponuje.
Odmawia.
Drugi rozbija jajka i na patelnię wrzuca
Białka szybko się ścinają, żółtka nie.
Drzwi otwierają się, zawiewa śniegiem.
Mówi: cześć. Drugi: cześć - odpowiada.
Siada i piwo wyciąga, otwieracza szuka.
Drugi kawę mu proponuje.
Odmawia.
Drugi rozbija jajka i na patelnię wrzuca
Białka szybko się ścinają, żółtka nie.

My rating
My rating
My rating
przyjażń
intymnie i magicznie zarazem. drzwi same sie otwierają, a za oknem śńieżyca. wspólnota jedzenia i picia, tylko te żółtka takie uparte.My rating
My rating
My rating