Słoik

0.0/5 | 0


Kiedy nadejdzie Wielka-noc
kiedy obudzisz swoje pragnienia
stań do marszu z piechotą
uzupełnij szyszkę z ukropu

pozbieraj nasiona z żywiołem
niech rozlegną się trąby jerechoñskie
zawiąż to co upadło zbudujesz swoim
okręt kierunek miłości


kierunek to taki list konpii
Filip poznał zamiary
pilnuj swoich wyraz dążeń
bo one są twistem na słoiku

Poem versions


 
COMMENTS