(IPOGS, Freestyle) O rynnę stukany
O rynnę stukany
Mój konik bujany
Zabrali mi go, ukradli.
Zniszczyli, zepsuli
O rynnę nim stukli
I jeszcze mu kopyta wyrwali.
Nie chcieli go oddać
Nie chcieli marnować
Jak dla nich wspaniałej zabawy.
A ja z płaczem na to patrzałam
i tylko głośno krzyczałam
Lecz oddać nie chcieli mi za nic
Zabrali, porwali
do reszty zniszczyli
Jedyne co z dzieciństwa mi pozostało.
Teraz mogę jedynie wspominać
I gorzko ich przeklinać.
Lecz i tak nic to nie da.
Na zawsze mój konik bujany.
Przy rynnie został pochowany.
Nigdy go nie odgrzebię.
Jedyne to moje wspomnienie.
Na zawsze przekleństwo.
Mój konik bujany
Zabrali mi go, ukradli.
Zniszczyli, zepsuli
O rynnę nim stukli
I jeszcze mu kopyta wyrwali.
Nie chcieli go oddać
Nie chcieli marnować
Jak dla nich wspaniałej zabawy.
A ja z płaczem na to patrzałam
i tylko głośno krzyczałam
Lecz oddać nie chcieli mi za nic
Zabrali, porwali
do reszty zniszczyli
Jedyne co z dzieciństwa mi pozostało.
Teraz mogę jedynie wspominać
I gorzko ich przeklinać.
Lecz i tak nic to nie da.
Na zawsze mój konik bujany.
Przy rynnie został pochowany.
Nigdy go nie odgrzebię.
Jedyne to moje wspomnienie.
Na zawsze przekleństwo.

Moja ocena
Po prostu mi się podoba ;pMoja ocena
zgrabne i ładnebujanie ;)