Aleja
Aleją słów dzisiaj przemierzam
ni oczu widziec serce przystanią
milość to ślepa uliczka skojarzeń
przypływasz do mnie codzień od rana
jest taki król jest takie życie
które oplute nie widzac siebie
spójrz w oczy miły popatrz więc na mnie
co widzisz w sercu łzy i cierpienie
ale cierpienie usmiech na zycie
podążać w prawo i przetrwać burze
burza sie mieni i na zeszycie
ale wiersz składnią obraz na niwie
elizejskie pola są dla mnie i dla ciebie
tam jest to wszystko co zgubiło z życia
uśmiech kokarda motyl na skroni
zakończę krótko pies kota goni
ni oczu widziec serce przystanią
milość to ślepa uliczka skojarzeń
przypływasz do mnie codzień od rana
jest taki król jest takie życie
które oplute nie widzac siebie
spójrz w oczy miły popatrz więc na mnie
co widzisz w sercu łzy i cierpienie
ale cierpienie usmiech na zycie
podążać w prawo i przetrwać burze
burza sie mieni i na zeszycie
ale wiersz składnią obraz na niwie
elizejskie pola są dla mnie i dla ciebie
tam jest to wszystko co zgubiło z życia
uśmiech kokarda motyl na skroni
zakończę krótko pies kota goni

My rating