Moje łzy
Karany za dystynkcję wichrem seansu owacji
u boku supernowa driada o imieniu Demeter spala się
Wybaczam jej szept
Wybaczam zaniechanie
Wybaczam abnegację
Wybaczam pożądliwość salw słowa sensu stricte wydobytego z wulkanu
ubiegam się o zgodę na uniżenie
zbędnych szyfrów epoki
gdyż istnieje zazdrość
gdyż istnieje nieczystość
gdyż istnieje pycha i gniew
ubiegam się o poczet dóbr gołoledzi białych wierszy lat minionych
ubiegam się o ducha bezsenność
gdyż marzy mi się wysypiać
u boku klamry tego wiersza
u boku konieczności zemsty
u boku klauzuli sumienia
u boku kantyleny
czysta zuchwała Prawda
konieczna bystra Prawda
od wieków wytarta Prawda
to niczym głód tej nocy
kłuję nad rwącą rzeką żalu wały ochronne depozytu wiary
fizyczny głód duszy
duchowy cynizm ducha duszny pokój, którego wymarsz w wieczny świat pewien
to zrodziło się we mnie
to trwa we mnie
to pozostało we mnie
i będą o tym świadczyć naoczni świadkowie
u boku supernowa driada o imieniu Demeter spala się
Wybaczam jej szept
Wybaczam zaniechanie
Wybaczam abnegację
Wybaczam pożądliwość salw słowa sensu stricte wydobytego z wulkanu
ubiegam się o zgodę na uniżenie
zbędnych szyfrów epoki
gdyż istnieje zazdrość
gdyż istnieje nieczystość
gdyż istnieje pycha i gniew
ubiegam się o poczet dóbr gołoledzi białych wierszy lat minionych
ubiegam się o ducha bezsenność
gdyż marzy mi się wysypiać
u boku klamry tego wiersza
u boku konieczności zemsty
u boku klauzuli sumienia
u boku kantyleny
czysta zuchwała Prawda
konieczna bystra Prawda
od wieków wytarta Prawda
to niczym głód tej nocy
kłuję nad rwącą rzeką żalu wały ochronne depozytu wiary
fizyczny głód duszy
duchowy cynizm ducha duszny pokój, którego wymarsz w wieczny świat pewien
to zrodziło się we mnie
to trwa we mnie
to pozostało we mnie
i będą o tym świadczyć naoczni świadkowie

My rating
My rating
My rating
My rating