to nic, trudno
jestem sama -
a gdyby rozstawić wartą nigdy nieśpiącą
tuzin troskliwych ojców-atletów
i spleść ich mocne dłonie w obręcz warkocza
nad moją małą, trzęsącą się głową
nigdy Człowiek Człowiekowi nie będzie podporą
bo sam się wali w piaskowych posadach
trudno!
jestem dzielna -
i twardo znoszę
wszystkich ciosów sztylety i cięcia
a choćby mi przyszło
obedrzeć ze skóry palące ślady
obcych oczu oślizgłych
a potem wśród gwiazd wyć bezsilnie
i pięści pogryźć ze złości
że ja i niebo jesteśmy skłóceni...
to nic!
trudno!
a gdyby rozstawić wartą nigdy nieśpiącą
tuzin troskliwych ojców-atletów
i spleść ich mocne dłonie w obręcz warkocza
nad moją małą, trzęsącą się głową
nigdy Człowiek Człowiekowi nie będzie podporą
bo sam się wali w piaskowych posadach
trudno!
jestem dzielna -
i twardo znoszę
wszystkich ciosów sztylety i cięcia
a choćby mi przyszło
obedrzeć ze skóry palące ślady
obcych oczu oślizgłych
a potem wśród gwiazd wyć bezsilnie
i pięści pogryźć ze złości
że ja i niebo jesteśmy skłóceni...
to nic!
trudno!
Poem versions

My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
no trudnokażdy kowal własnego losu
pracuje na własnym materiale
i tyle nakraje ile go staje ;)
gratuluję wyobraźni zdolnej skondensować
tak sugestywne obrazy w tak wydajnej formie :)
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Bardzo mi się podoba ta próba pogodzenia się z losem ale poddać mu się do końca nie wolno.