***
choć
jeszcze w dłoni
bukiet płomieni
a w uszach echo
rozbudzonej drogi
tęsknym spojrzeniem
żegnam
oddalające się
dzwoneczki sań
szept strumienia
wśród uśpionego
bielą lasu
jeszcze w dłoni
bukiet płomieni
a w uszach echo
rozbudzonej drogi
tęsknym spojrzeniem
żegnam
oddalające się
dzwoneczki sań
szept strumienia
wśród uśpionego
bielą lasu

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating