Stuk puk

author:  usz
4.4/5 | 5


Stuk, puk
Chodź
Czego? Kim ty..
Stuk puk
Serce? dusza? Rozum? Bóg?
Stuk, puk
Cisza. Rozrywa. Odezwij się!
Czego na mnie krzyczysz? Boisz się? Nie musisz
Tyś mną, ja z Ciebie, Boisz się?
Boisz?
Czego mi to robisz, znów mącisz mój sen, znów coś w sercu mnie kuje, znów ten ból, wyrzut mój?
Nic nie mówisz, choć tak cie rozumiem, nie widzę choć doskwierasz
Boję? Denerwujesz, utrudniasz wciąż życie
Ty mi je niszczysz, dlaczego tu jesteś?
Bez Ciebie tak łatwiej by było, tak lepiej, weselej... Pogodniej?
Mam iść? Nie chcesz mnie? Ja z ciebie, tyś ze mnie
Nie mogę, choć bym chciał
Skąd jestem? Nie wiem
Wiem że jestem
Wiem że czuwam
Wiem że pomagam, choć nie widzisz
Widzisz co chcesz
Widzisz zło
Widzisz cierpienie
Ja pomagam, ja cie trzymam, ja kształtuje twoje życie
Byś nie zabił, byś nie okradł, by ci świat szczęśliwym był
Może trudniej, może ciężej, lecz czy znaczy to źle?



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
27.05.2011,  kate

My rating

My rating:  
26.05.2011,  renee

Moja ocena

czuć, nie pojmować.
My rating:  

Moja ocena

w chaosie jest metoda
ale
najczęściej bałagan
ścieżka do konkluzji dla czytelnika
kręta wyboista i bez drogowskazu

umoralniająca puenta otwarta co cieszy
lecz
zmęczenie formą nie pozwala jej docenić...
My rating:  
26.05.2011,  LilaNocna