Peron
nikt nie czeka
do wyjścia kilkadziesiąt metrów
bazaltowej układanki
kostki przywierają do siebie
jak słowa
nie lubisz mówić
śmiejesz się że milczenie
odziedziczyłeś po przodkach
jeszcze tylko parę kroków
po kamiennych falach
nie cierpisz morza
twierdzisz że jest nieokiełznane
że nie lubi należeć
potykam się
to nic
droga jak droga
to tylko ten cholerny
bagaż
do wyjścia kilkadziesiąt metrów
bazaltowej układanki
kostki przywierają do siebie
jak słowa
nie lubisz mówić
śmiejesz się że milczenie
odziedziczyłeś po przodkach
jeszcze tylko parę kroków
po kamiennych falach
nie cierpisz morza
twierdzisz że jest nieokiełznane
że nie lubi należeć
potykam się
to nic
droga jak droga
to tylko ten cholerny
bagaż

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Peron
Cudny, tak typowy dla Autorki wiersz :)My rating