Bajarze
Sto kroków na lewo i jeden do tyłu,
co chwile parszywe twarze widnieją na murach.
"My cię kochamy, my uzdrowimy cały świat!",
krzyczy pokolenie krętaczy pod ciasnymi krawatami.
A ja rozglądam się zmęczona i widzę brud dookoła.
Tak się tu obietnic dotrzymuje.
I kiedy krętacz podbiegnie,
zignoruj, po prostu.
Może mniej fałszywych twarzy będzie łypać spod ulotek.
co chwile parszywe twarze widnieją na murach.
"My cię kochamy, my uzdrowimy cały świat!",
krzyczy pokolenie krętaczy pod ciasnymi krawatami.
A ja rozglądam się zmęczona i widzę brud dookoła.
Tak się tu obietnic dotrzymuje.
I kiedy krętacz podbiegnie,
zignoruj, po prostu.
Może mniej fałszywych twarzy będzie łypać spod ulotek.

My rating
Moja ocena
sam brud dookoła nie wystarcza dla uzasadnienia niedotrzymanych obietnic (poza sprzątaniem)prosty przekaz klarowny obraz
za prosta receptura
cały wiersz przypomina taką ulotkę z muru
na szczęście nie kręci ;)