nad ranem
widziałam ich
byli razem
wydawali się nawet szczęśliwi
nie chciałam herbaty
jeszcze nie czas
nie przeszkadzały odrapane ściany
starego domu
stół
pamiętam
tak wyglądało niebo
choć wciąż wydaje mi się, że już nie moje
byliśmy
a potem wszyscy się rozeszli
może to tylko ciepła przeczekalnia
bez tęsknoty
ale miło było
znów ich zobaczyć
byli razem
wydawali się nawet szczęśliwi
nie chciałam herbaty
jeszcze nie czas
nie przeszkadzały odrapane ściany
starego domu
stół
pamiętam
tak wyglądało niebo
choć wciąż wydaje mi się, że już nie moje
byliśmy
a potem wszyscy się rozeszli
może to tylko ciepła przeczekalnia
bez tęsknoty
ale miło było
znów ich zobaczyć
Poem versions

My rating
My rating
My rating