Dorozumieć

author:  Kasia Dominik
5.0/5 | 4


Z beczki śmiechu do arsenału łez
rozciągam godziny do tyłu.
Ślady na piasku układam w kształt
stóp nie moich
i patrzę przez oczko wodne,
jak bociany odlatują bez paszportów.

Kiedy paszcze kominów betonowej dżungli
połykają zachód słońc wielu
i wschody jednego księżyca,
czuję, choć nie powinnam,
reperfuzję stacji przekaźnikowej ust.

Zasadą Heisenberga
neutralizuję dawno niemłode lata
i próbuję uścisnąć powietrze.

Tego lata stanę się piękna.

Kasia Dominik



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
21.12.2022,  Edward Cz

My rating

My rating: