WYŁADOWANA
Bez zapowiedzi i gry
wszedł we mnie
powoli bezsłowiem
przychylna zdążyłam
kilka strof jak modlitwę
rozrzucić przed siebie
szelestem
ostrzem języka
ciął wargi nabrzmiałe
żądze ukrywając niezręcznie
aż do ostatniego
głębokiego oddechu
spadaliśmy ze szczytu
bezwładnie
obok siebie w grzechu
wyszedł
bez tracenia zasięgu
z zapowiedzią powrotu
smak aktu utrwalając w pamięci
wyczerpana
jakże odmieniona
wychodziłam z siebie
w uśmiechu
na doładowanie czekam.
wszedł we mnie
powoli bezsłowiem
przychylna zdążyłam
kilka strof jak modlitwę
rozrzucić przed siebie
szelestem
ostrzem języka
ciął wargi nabrzmiałe
żądze ukrywając niezręcznie
aż do ostatniego
głębokiego oddechu
spadaliśmy ze szczytu
bezwładnie
obok siebie w grzechu
wyszedł
bez tracenia zasięgu
z zapowiedzią powrotu
smak aktu utrwalając w pamięci
wyczerpana
jakże odmieniona
wychodziłam z siebie
w uśmiechu
na doładowanie czekam.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating