ZAPACH CHLEBA

author:  Edward Cz
5.0/5 | 7


Wędrówką po starych uliczkach
dzień przywitałem
do małej piekarni
zaglądałem kilkakrotnie
by zapachem chleba
nozdrza odurzyć nasycić
bez końca
wchłanianie czerstwych
wspomnień dzieciństwa
wybrzmiało szeptem
modlitw,ą
na niemych ustach
kubki świeżego mleka
kupowane od sąsiadki
ona na peryferiach miasta
krówkę wypasać zdołała
prócz piekarni niewiele
z tych wspomnień zostało
zabetonowana przestrzeń
zieleń o pomoc woła
spłycony oddech
o tlen żebrze codziennie
gdy odwiedza nas smog
trel ptaków inny
dźwiękami obraz przeszłości
przywracać się stara
miło jest zapach
wspomnień naruszyć.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: