MARYNARZ
Stanął w drzwiach poniszczony płaszcz miał
Pachniał solą tęsknotą falami
Stał bez słów chociaż mówić chciał
Patrzył tylko bardzo zakochany
Kto raz wypłynie w morze
Kto raz się nim zachwyci
Zostanie marynarzem
Na całe swoje życie
Kochał ją dla niej stawiał dom
Pierwsze drzewo razem z nią sadził
Jednak gdy wiatr od morza wiał
W zamyśleniu stary płaszcz gładził
Kto raz wypłynie w morze…
Cieszył się że wśród czterech ścian
Synka śmiech dźwięczał radośnie
Uczył go słuchać głosu fal
Da mu płaszcz swój kiedy dorośnie
Kto raz wypłynie w morze…
@ Anna L. Zięba ‘15
(tekst do piosenki)
Pachniał solą tęsknotą falami
Stał bez słów chociaż mówić chciał
Patrzył tylko bardzo zakochany
Kto raz wypłynie w morze
Kto raz się nim zachwyci
Zostanie marynarzem
Na całe swoje życie
Kochał ją dla niej stawiał dom
Pierwsze drzewo razem z nią sadził
Jednak gdy wiatr od morza wiał
W zamyśleniu stary płaszcz gładził
Kto raz wypłynie w morze…
Cieszył się że wśród czterech ścian
Synka śmiech dźwięczał radośnie
Uczył go słuchać głosu fal
Da mu płaszcz swój kiedy dorośnie
Kto raz wypłynie w morze…
@ Anna L. Zięba ‘15
(tekst do piosenki)

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating