„Żądza”
Blask, złocista łuna…
Trzask, zagaszona…
Tonowy głaz -
Zasłonił obraz
Ciemność nastąpiła,
Królowa Ciemności przybyła.
Karocą węgielną,
Rubinami zdobioną
Pociągowe kuce
Za drągale uciskające,
Szyje duszące,
Ciągną, głośno sapiące
Drży ziemia,
Gdy potężna armia
Podąża za powozem
Opętując wszystkich strachem
Poszli w bój
Zakrwawiony już strój
Śmierć, gwałt, w ręce bat…
Tak bez sensu można zniszczyć świat.
Żądza władzy w jednym z nas -
Może zniszczyć wiele mas.
Czerpie z tego radość -
Włada nią ta wielkość
Trzask, zagaszona…
Tonowy głaz -
Zasłonił obraz
Ciemność nastąpiła,
Królowa Ciemności przybyła.
Karocą węgielną,
Rubinami zdobioną
Pociągowe kuce
Za drągale uciskające,
Szyje duszące,
Ciągną, głośno sapiące
Drży ziemia,
Gdy potężna armia
Podąża za powozem
Opętując wszystkich strachem
Poszli w bój
Zakrwawiony już strój
Śmierć, gwałt, w ręce bat…
Tak bez sensu można zniszczyć świat.
Żądza władzy w jednym z nas -
Może zniszczyć wiele mas.
Czerpie z tego radość -
Włada nią ta wielkość
COMMENTS
ADD COMMENT
