Przekwitłe łzy

author:  Kasia Dominik
5.0/5 | 5


Poczułam smak pocałunku,
słodycz malin i dotyk ust,
które drżały o poranku,
jak mój senny jedwabny biust.

Ujrzałam w tle szkarłat zorzy,
sensualne podrygi rąk,
i nie wiem jak dzień otworzyć
bez płatków róż i rajskich łąk.

Chciałam cię mieć wśród czerwieni,
muśnięć liści zielonych drzew,
by w szale ciał – bzu odcieni,
snuć namiętność i studzić krew.

Minęłam się z nocą i dniem,
gdy przekwitły róże i bzy.
To co było rozkosznym snem,
zostawiło tęsknoty łzy.

Kasia Dominik

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
20.10.2022,  mroźny

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: