Aż po grób
Gdy jest im ciasno i duszno zbyt
(a to się tutaj często zdarza),
wstają spod granitowych płyt
zmarli w zaciszu cmentarza.
A gdy już przyjdzie taki dzień,
wiele się dzieje wokoło,
czasem są tańce lub zwykły leń,
przeważnie jest wesoło.
Dzisiaj pan hrabia, który ma
grobowiec niczym stodoła,
przeczesał długi siwy włos
I na pokera woła.
– Musicie wiedzieć – hrabia rzekł –
że dzisiaj dla odmiany,
by monotonię posłać przecz,
mecz będzie rozbierany.
Już chłopcy wytrzeszczają gały
na Krysię z trzeciej kwatery,
bo pogrzebano ją w zeszły piątek.
Lat miała dwadzieścia cztery.
Ma ciało jeszcze całkiem świeże
i wszystkie ma krągłości,
nie to co reszta obecnych pań –
przeważnie same kości.
Lecz nie dla Krysi dzisiaj jest
ten poker u hrabiego.
Krysię chowano w ten sam dzień
co jej ukochanego.
Godzinę później grzebali go,
lecz na cmentarzu tym samym.
Gdy się odnajdą, będą znów razem
na wieki wieków, amen.
Albin
(a to się tutaj często zdarza),
wstają spod granitowych płyt
zmarli w zaciszu cmentarza.
A gdy już przyjdzie taki dzień,
wiele się dzieje wokoło,
czasem są tańce lub zwykły leń,
przeważnie jest wesoło.
Dzisiaj pan hrabia, który ma
grobowiec niczym stodoła,
przeczesał długi siwy włos
I na pokera woła.
– Musicie wiedzieć – hrabia rzekł –
że dzisiaj dla odmiany,
by monotonię posłać przecz,
mecz będzie rozbierany.
Już chłopcy wytrzeszczają gały
na Krysię z trzeciej kwatery,
bo pogrzebano ją w zeszły piątek.
Lat miała dwadzieścia cztery.
Ma ciało jeszcze całkiem świeże
i wszystkie ma krągłości,
nie to co reszta obecnych pań –
przeważnie same kości.
Lecz nie dla Krysi dzisiaj jest
ten poker u hrabiego.
Krysię chowano w ten sam dzień
co jej ukochanego.
Godzinę później grzebali go,
lecz na cmentarzu tym samym.
Gdy się odnajdą, będą znów razem
na wieki wieków, amen.
Albin

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating