moja Kapadocja | version: 16.12.2014 21:57
zmierzcha wchodzę w wąwozy blokowiska
zapalają się światła w pionowych ścianach
na mokradłach dookoła Wisły
piętrzą się sztuczne jaskinie
miasto nie drąży tufowych skał zamiast
mozolnie wznosi kopce termitów
łapami z żelaza układa przestrzenne puzzle
po ulewnych deszczach grzmią podziemne potoki
uwięzione za kratami w asfaltach
czasem wyrwą się na powierzchnię
żółtą pianą opluwają krawężniki
spychają przechodniów do otworów bram
kościoły ignorują elegancję fasad
nie odnajdziesz rytmicznej kolumnady
otoczone rzeką ulic z trudem chronią ciszę
zdają się prowokować formą strzelistych wież
gotowych służyć nowej religii
oazy targowisk oferują szczęśliwość posiadania
rzeczy stworzonych poza dostępną mapą świata
kupowanie bez pikanterii negocjacji cen
anonimowe z każdej strony lady
nie pojadę już do Kaymakli i Derinkuyu
jak małża przytwierdzona do podłoża
daję się omywać falom niosącym odbite obrazy
wieczorem przypływa do mnie wypiętrzony Uçhisar
Na piątym stanęła winda zmusza do turystyki
mam szansę na wspinaczkę kominem schodów
włączam kontakt we wnętrzach na dziewiątym
dobrze mieć album fotografii pod powiekami
zapalają się światła w pionowych ścianach
na mokradłach dookoła Wisły
piętrzą się sztuczne jaskinie
miasto nie drąży tufowych skał zamiast
mozolnie wznosi kopce termitów
łapami z żelaza układa przestrzenne puzzle
po ulewnych deszczach grzmią podziemne potoki
uwięzione za kratami w asfaltach
czasem wyrwą się na powierzchnię
żółtą pianą opluwają krawężniki
spychają przechodniów do otworów bram
kościoły ignorują elegancję fasad
nie odnajdziesz rytmicznej kolumnady
otoczone rzeką ulic z trudem chronią ciszę
zdają się prowokować formą strzelistych wież
gotowych służyć nowej religii
oazy targowisk oferują szczęśliwość posiadania
rzeczy stworzonych poza dostępną mapą świata
kupowanie bez pikanterii negocjacji cen
anonimowe z każdej strony lady
nie pojadę już do Kaymakli i Derinkuyu
jak małża przytwierdzona do podłoża
daję się omywać falom niosącym odbite obrazy
wieczorem przypływa do mnie wypiętrzony Uçhisar
Na piątym stanęła winda zmusza do turystyki
mam szansę na wspinaczkę kominem schodów
włączam kontakt we wnętrzach na dziewiątym
dobrze mieć album fotografii pod powiekami
Poem versions

@ Alina Gołecka
dawno nie dostałam takiego prezentu, dziękujęMy rating
Ten wiersz to perła, taka, której się długo szuka.My rating
My rating
My rating
Moja ocena
piękny wiersz.Moja ocena 5++
za tajemniczość KapadacjiMy rating
My rating
My rating
My rating
@
świetny!My rating