rosłąka | version: 27.09.2014 13:06
wierną
zamilkły zegary zastygło powietrze
ruszyłaś za swoją wewnętrzna potrzebą
za tobą me myśli ruszyły na wietrze
i gonią cię jedna po drugiej gęsiego
daleko twa bliskość choć bliżej niż dalej
za czwartym pagórkiem za lasem bukowym
ja oczy za tobą wytężam zgłodniałe
i niema ta prośba wibruje jak skowyt
dopóki jesteś ze mną
to bądź mi wierną
bądź mi wierną
dopóki jesteś ze mną
myślą, dotykiem
bądź mi wierną
nie będę Ci życia wywracał do góry
szanując jak świętość tę twoją realność
lecz ty mi daj mi z siebie wbrew prawom natury
jeżeli nie miłość to chociaż lojalność
więc zanim się rzucisz w ramiona innego
z odwagą procentów wzmocnionym i chłodnych
to niech ci gdzieś w duszy zajętej kolegą
zawyje ten refren jak wilk ciebie głodny
zamilkły zegary zastygło powietrze
ruszyłaś za swoją wewnętrzna potrzebą
za tobą me myśli ruszyły na wietrze
i gonią cię jedna po drugiej gęsiego
daleko twa bliskość choć bliżej niż dalej
za czwartym pagórkiem za lasem bukowym
ja oczy za tobą wytężam zgłodniałe
i niema ta prośba wibruje jak skowyt
dopóki jesteś ze mną
to bądź mi wierną
bądź mi wierną
dopóki jesteś ze mną
myślą, dotykiem
bądź mi wierną
nie będę Ci życia wywracał do góry
szanując jak świętość tę twoją realność
lecz ty mi daj mi z siebie wbrew prawom natury
jeżeli nie miłość to chociaż lojalność
więc zanim się rzucisz w ramiona innego
z odwagą procentów wzmocnionym i chłodnych
to niech ci gdzieś w duszy zajętej kolegą
zawyje ten refren jak wilk ciebie głodny
Poem versions
- 29.09.2014 10:07
- 28.09.2014 15:05
- 28.09.2014 11:20
- 27.09.2014 13:34
- 27.09.2014 13:06

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating