. | version: 19.06.2013 22:29
Cisza tak nieprzenikniona.
Ni dźwięku, ni głosu.
Nawet ziarno piasku jej nie zakłóci.
Bicie serca nie przeszkodzi.
Żaden obraz nie wyjdzie naprzeciw.
Dusza umyka kolejnym kroplom deszczu
opadającym bezwładnie , bezładnie.
Stopy chodzą po kałuży,
lecz nie słychać wody ani stóp.
Deszcz nie dudni o dach.
Liście nie szumią przy oknie.
Światło nie śpiewa na dzień dobry.
Śmiech nie wita każdej muchy w kuchni.
Oczy nie widzą kolejnych lat.
Ni dźwięku, ni głosu.
Nawet ziarno piasku jej nie zakłóci.
Bicie serca nie przeszkodzi.
Żaden obraz nie wyjdzie naprzeciw.
Dusza umyka kolejnym kroplom deszczu
opadającym bezwładnie , bezładnie.
Stopy chodzą po kałuży,
lecz nie słychać wody ani stóp.
Deszcz nie dudni o dach.
Liście nie szumią przy oknie.
Światło nie śpiewa na dzień dobry.
Śmiech nie wita każdej muchy w kuchni.
Oczy nie widzą kolejnych lat.
Poem versions
- 31.08.2014 13:23
- 19.06.2013 22:29

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating