***** | version: 22.08.2014 18:17
przesycone wonią zepsucia
i ludzkim jadem powietrze
trawi świat.
wąsate pnącza
upokorzeń rozrastają się –
zamieniając planetę
w dżunglę.
wszystko,
czego potrzebuję do życia –
mam jeszcze w cichej,
ciepłej przystani.
to moja oaza –
choć często odwiedzana –
pośrodku pustyni samotności.
w niej delektuję się
aromatem biosfery,
czując każdą ukochaną
nieobecność.
©Ivka Nowak, 22 sierpnia 2014
i ludzkim jadem powietrze
trawi świat.
wąsate pnącza
upokorzeń rozrastają się –
zamieniając planetę
w dżunglę.
wszystko,
czego potrzebuję do życia –
mam jeszcze w cichej,
ciepłej przystani.
to moja oaza –
choć często odwiedzana –
pośrodku pustyni samotności.
w niej delektuję się
aromatem biosfery,
czując każdą ukochaną
nieobecność.
©Ivka Nowak, 22 sierpnia 2014
Poem versions
- 22.08.2014 19:49
- 22.08.2014 18:17
- 22.08.2014 12:44
- 22.08.2014 11:31

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating