trudna miłość | version: 2.03.2014 14:22
Lipcowe sierpy wiszą nad miastem,
skarżą się smętnie na serca ciasne,
które skurczone pod bólem słów
cierpliwe siłą wzmiankują nów.
Kiedy to było? Całkiem niedawno,
zeszłego lata krytego prawdą,
zeszłego lata gdy czyjeś słowa
nie pozwalały zacząć od nowa.
Przebrzmiały echa dawnej miłości
w milczącym sercu zamęt zagościł.
Czy trzeba było aż tylu drżeń,
żeby się w końcu usunąć w cień?
Co powie na to siostra czy wnuk?
Czy nas po latach rozgrzeszy Bóg,
co sprawiedliwie sądzi z jasnością
obdarowanych trudną miłością.
skarżą się smętnie na serca ciasne,
które skurczone pod bólem słów
cierpliwe siłą wzmiankują nów.
Kiedy to było? Całkiem niedawno,
zeszłego lata krytego prawdą,
zeszłego lata gdy czyjeś słowa
nie pozwalały zacząć od nowa.
Przebrzmiały echa dawnej miłości
w milczącym sercu zamęt zagościł.
Czy trzeba było aż tylu drżeń,
żeby się w końcu usunąć w cień?
Co powie na to siostra czy wnuk?
Czy nas po latach rozgrzeszy Bóg,
co sprawiedliwie sądzi z jasnością
obdarowanych trudną miłością.
Poem versions
- 28.06.2014 22:52
- 2.03.2014 14:22
- 2.03.2014 14:21

@
Troszeczkę przeszkadza niejednakowa ilość zgłosek w poszczególnych wersach (9-10). Ale może tak miało być?My rating
My rating
My rating