33 | version: 2.11.2010 18:59
Zaklęty- otchłań pochłonęła jego duszę,
nieczysty, a oczy namiętnością płoną.
Idzie niczym zła rozkosz,
gładząc niewiasty obnażone i głodne
dotyku, szukające rozkoszy.
Miłosiernie zabija ostrzem swej władzy.
Na ostatnie pocałunki nagie ciała wystawione,
modlące się o chwilę ekstazy...
-Przyjdź, chodź, pragniemy cię władco!
Niewiasty krzyczą przez sen.
Na górze nicości z mroku się wyłoni
dając im siebie, boski, mroczny diament.
nieczysty, a oczy namiętnością płoną.
Idzie niczym zła rozkosz,
gładząc niewiasty obnażone i głodne
dotyku, szukające rozkoszy.
Miłosiernie zabija ostrzem swej władzy.
Na ostatnie pocałunki nagie ciała wystawione,
modlące się o chwilę ekstazy...
-Przyjdź, chodź, pragniemy cię władco!
Niewiasty krzyczą przez sen.
Na górze nicości z mroku się wyłoni
dając im siebie, boski, mroczny diament.
Poem versions
- 27.05.2014 16:47
- 2.11.2010 18:59
COMMENTS
ADD COMMENT
