***** | version: 22.04.2014 23:43
tkwi wewnątrz nas
jednocześnie
w cierpliwej ciszy
obustronny harpun bez rękojeści
czeka na ruch
na ból
na to co przemilczane
na jedną nieopatrzną myśl
która wymknie się spod kontroli
skazani na siebie
ciało do ciała
skroń przy skroni
ach, żeby raz szarpnąć
wyrwać wraz z zadziorem kawał żywego mięsa
i zgoić się potem w całość od nowa
tylko czy po bólu może jeszcze być potem?
jednocześnie
w cierpliwej ciszy
obustronny harpun bez rękojeści
czeka na ruch
na ból
na to co przemilczane
na jedną nieopatrzną myśl
która wymknie się spod kontroli
skazani na siebie
ciało do ciała
skroń przy skroni
ach, żeby raz szarpnąć
wyrwać wraz z zadziorem kawał żywego mięsa
i zgoić się potem w całość od nowa
tylko czy po bólu może jeszcze być potem?
Poem versions
- 22.04.2014 23:54
- 22.04.2014 23:43

My rating
My rating
@
Bardzo wszystkim dziękujęMy rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Coraz ciekawiej.Mój wpis, o więcej wierszy, miał sens.
Z czego się cieszę.
My rating