naga | version: 1.04.2014 00:02
kłuję twój wzrok pokornymi żebrami
które zwyczajnie nie mają nic do powiedzenia
poddane autorytarnym rządom twoich rąk
nie potrafię ci inaczej przypominać
że jestem kością z twojej kości
i pierwotnym lękiem nie lubię
jak wracasz po północy
które zwyczajnie nie mają nic do powiedzenia
poddane autorytarnym rządom twoich rąk
nie potrafię ci inaczej przypominać
że jestem kością z twojej kości
i pierwotnym lękiem nie lubię
jak wracasz po północy
Poem versions
- 1.04.2014 00:05
- 1.04.2014 00:02

My rating
My rating
My rating
My rating
....
Pięknie kobiecyMy rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating