chwile | version: 10.10.2013 17:15

author: marakuja
5.0/5 | 10


już polubiłam to senne miasto
nowy dom ubrany w chillout
wzdychający świeżą farbą

po drugiej stronie ulicy
stoi zawsze ciepła piekarnia
siwy sąsiad tłumaczy ptaki

dobrze wskoczyć na chwilę
w szerokie trotuary
ale tylko na chwilę
rześką która nie kończy się
niekończącym się bólem komórek nerwowych

można zakładać proste sukienki
i prosto nosić głowę
patrzeć w czyste niebo
i jeszcze czystych ludzi

i nie czekać na nic
trwać
sprawiedliwie pół boleśnie
o ile mniej

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
11.10.2013,  adam rem

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
10.10.2013,  A.L.

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
10.10.2013,  Sven

My rating

My rating:  
10.10.2013,  mroźny

My rating

My rating:  
10.10.2013,  ParaNormal

My rating

My rating: