Furia | version: 13.05.2011 06:40
Skończ jedno
by zasiać drugie
w krzywym grymasie
drwiące zwierciadło
nieprzystosowanego jadu
chaosu nie zmiażdżysz
prędzej on cię zmiecie
zjełczałym oddechem
zbyt wiele powiedziane
i niewykrzyczane wcale
wypleń chwasty
dla nowego
w potłuczonym lustrze
odpryski błędów
popełnianych co dnia
zakrwawiona dłoń
zmazała odbicie
gniew pozostał
jak kotwica
nie znajdująca zaczepienia
by zasiać drugie
w krzywym grymasie
drwiące zwierciadło
nieprzystosowanego jadu
chaosu nie zmiażdżysz
prędzej on cię zmiecie
zjełczałym oddechem
zbyt wiele powiedziane
i niewykrzyczane wcale
wypleń chwasty
dla nowego
w potłuczonym lustrze
odpryski błędów
popełnianych co dnia
zakrwawiona dłoń
zmazała odbicie
gniew pozostał
jak kotwica
nie znajdująca zaczepienia
Poem versions
- 14.05.2011 05:45
- 13.05.2011 06:40

My rating
My rating
Dobrze obrazuje...
chwile przed właściwym wybuchem ślepej pasji.Moja ocena
tym razem laurdla pierwszej strofy :)
zaczyna się z mocą
przeplata znaczenia
intryguje i niepokoi
otwarcie va banque!
My rating
My rating
My rating
My rating