Walcz | version: 12.12.2012 19:28
I rwie się do przodu
Przez krzewy żyletek
Pobitych butelek ..
Koloseum życia i śmierci
Walcz ! - bo pokryje cię piach
Zbyt wcześnie jeszcze kawał drogi
Do marmurowego pomnika końcowej daty
Ja żem jarzębiną w ponurym ciągu jesieni
Słońcem w martwicy białego puchu zimy..
Kroi fatum mózg na sałatkę uczty śmierci
Oliwa z płaczu i papryka pikantnego przeżycia
Zamieszana dłonią losu w misce czasu
Konsumuję potężny obserwator stworzenia
Dokładnie przyrządź z przepisem dekalogu
I rwie się do przodu
W metalowej szczęce zębatych ust
Lisia zakrwawiona gira ..
Odgryziona własnymi kłami !
Walcz ! - chodź by ból był twym krewnym
Tym lisem mój pradziad
Co siekierą drzewa ścinał
Olbrzymi dąb przygniótł drwalowi prawą nogę
Grubości co najmniej dziesięciu ramion
Odrąbał chłop sobie nogę ...
Powiadał walcz chodź byś zęby skruszył
Do nagich opuchniętych dziąseł
Przygryzł język - puki bije serce
Walcz ! ...
Pochodził za Bugu wielkiej rzeki
Ukraiński korzeń na polskiej ziemi zakorzeniony
Co dach strzechą był kryty a podłoga to klepisko ..
W imię Ojca i Syna - krzyk ! - płomienie
Płonie drewniana Świątynia
Ukraińskiej kosy błysk pełno krwi
Między podłogi deskami ucieka mała dziewczynka
Nie ma już ojca oraz matki
W tym akcie rzezi w imię Szatana !
Jest nerwem dramatycznego życia
Tą dziewczynką moja Babcia
Uszyła sweter z kolczastego drutu
Dla armii niemieckiej staranie na obozowe mroźne dni
Kopała okopy trzymając mocno trzon łopaty
Szepcząc walczę więc jestem w tym piekle !
Na szachownicy pełnych czarnych wierz
Małym białym pionkiem cnoty ...
Walcz ! - żyj z chęcią że dotkniesz kiedyś gwiazd
Pokonasz Himalaje - wykąpiesz się wulkanie ...
Podam ci linę i każe wyholować Titanica
Powiesz to jest bez sensu...
Próbuj nie możliwości by wybić się wyżej
Ponad siebie swą ludzką barierę
Własnych ambicji i wartości
Upartym osłem być nie głupim
Lecz upartym z krzepą ku własności swego marzenia
Biec z kulą u nogi będziesz skazany na sukces ....
Przez krzewy żyletek
Pobitych butelek ..
Koloseum życia i śmierci
Walcz ! - bo pokryje cię piach
Zbyt wcześnie jeszcze kawał drogi
Do marmurowego pomnika końcowej daty
Ja żem jarzębiną w ponurym ciągu jesieni
Słońcem w martwicy białego puchu zimy..
Kroi fatum mózg na sałatkę uczty śmierci
Oliwa z płaczu i papryka pikantnego przeżycia
Zamieszana dłonią losu w misce czasu
Konsumuję potężny obserwator stworzenia
Dokładnie przyrządź z przepisem dekalogu
I rwie się do przodu
W metalowej szczęce zębatych ust
Lisia zakrwawiona gira ..
Odgryziona własnymi kłami !
Walcz ! - chodź by ból był twym krewnym
Tym lisem mój pradziad
Co siekierą drzewa ścinał
Olbrzymi dąb przygniótł drwalowi prawą nogę
Grubości co najmniej dziesięciu ramion
Odrąbał chłop sobie nogę ...
Powiadał walcz chodź byś zęby skruszył
Do nagich opuchniętych dziąseł
Przygryzł język - puki bije serce
Walcz ! ...
Pochodził za Bugu wielkiej rzeki
Ukraiński korzeń na polskiej ziemi zakorzeniony
Co dach strzechą był kryty a podłoga to klepisko ..
W imię Ojca i Syna - krzyk ! - płomienie
Płonie drewniana Świątynia
Ukraińskiej kosy błysk pełno krwi
Między podłogi deskami ucieka mała dziewczynka
Nie ma już ojca oraz matki
W tym akcie rzezi w imię Szatana !
Jest nerwem dramatycznego życia
Tą dziewczynką moja Babcia
Uszyła sweter z kolczastego drutu
Dla armii niemieckiej staranie na obozowe mroźne dni
Kopała okopy trzymając mocno trzon łopaty
Szepcząc walczę więc jestem w tym piekle !
Na szachownicy pełnych czarnych wierz
Małym białym pionkiem cnoty ...
Walcz ! - żyj z chęcią że dotkniesz kiedyś gwiazd
Pokonasz Himalaje - wykąpiesz się wulkanie ...
Podam ci linę i każe wyholować Titanica
Powiesz to jest bez sensu...
Próbuj nie możliwości by wybić się wyżej
Ponad siebie swą ludzką barierę
Własnych ambicji i wartości
Upartym osłem być nie głupim
Lecz upartym z krzepą ku własności swego marzenia
Biec z kulą u nogi będziesz skazany na sukces ....
Poem versions
- 29.12.2012 13:59
- 12.12.2012 19:50
- 12.12.2012 19:28

My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Masz swój stylWalcz to dobry tytuł