Do Markiza | version: 24.09.2012 21:09
Walczysz mieczem- a ja KWIATEM
biję SUKNIĄ- ty krawatem
Chowam głowę- ty pięść wznosisz
w ogniu wyschnę- ty się spocisz
ja Justyna- ty Donatien
walczę CHUSTĄ - bijesz batem
we łzach tonę- na nich płyniesz
KREW wylałam - ty z niej żyjesz!
biję SUKNIĄ- ty krawatem
Chowam głowę- ty pięść wznosisz
w ogniu wyschnę- ty się spocisz
ja Justyna- ty Donatien
walczę CHUSTĄ - bijesz batem
we łzach tonę- na nich płyniesz
KREW wylałam - ty z niej żyjesz!
Poem versions
- 26.09.2012 21:52
- 26.09.2012 21:49
- 24.09.2012 21:09

My rating
@
spontanicznie ;)My rating
ważniejsze pytanie było na końcu
dlaczego po roku akurat to?;)
a np z nieszczęściami cnoty, które zdarzyło mi się czytać w zeszłym roku ;)@
ponadto nie rozumiem o co chodzi z "kolejną podpuchą" Pańskiej osoby w odniesieniu do mnie?@
Jest to nawiązanie do powieści D.A.F. de Sade "Justyna czyli nieszczęścia cnoty". Wstrząsająca lektura, warto się z nią zapoznać.pozdrawiam serdecznie :)
My rating
zastanawiam się czy to nie jest kolejna podpucha mojej osoby
na tym portalu przerobiłem już różne dziwne kwestie, choćby pisanie z mojego konta privów ... ale mniejsza o to, mam w związku z tym parę pytań - dlaczego akurat do Markiza, dlaczego Justyna i wreszcie dlaczego peel żyje z twojej krwi? Suma sumarum dlaczego w efekcie po roku nie publikowania taki akurat twój wiersz?My rating
My rating
My rating
My rating
My rating