MYŚL | version: 25.04.2012 20:05
Człowieku trzy lata w lesie siedziałem
Wiersze pisałem co z tego miałem ?
W domu dziecka przebywałem
Paprykarz z puszki wylizywałem
Spałem na rozwalonej wersalce
Mam przeszyte palce
Co dziennie o swoje walczę
Żaden ze mnie księciu tyram za dziesięciu
I myślisz że to poetycka zabawa
Z długopisem w ręku pusta lodówka
Rozmowa z człowiekiem krótka
Składam do modlitwy dłoń
Z niebios stworzyciela grzmot
Panie szczyptę łaski
Nie czekamy z nieba na oklaski
A tu zamykane drzwi prawdy trzaski!
Mocne trunki
Nabite lufki
Kolorowe gazety i bibułki
"Cieście się '' to szatana podarunki
Wiersze pisałem co z tego miałem ?
W domu dziecka przebywałem
Paprykarz z puszki wylizywałem
Spałem na rozwalonej wersalce
Mam przeszyte palce
Co dziennie o swoje walczę
Żaden ze mnie księciu tyram za dziesięciu
I myślisz że to poetycka zabawa
Z długopisem w ręku pusta lodówka
Rozmowa z człowiekiem krótka
Składam do modlitwy dłoń
Z niebios stworzyciela grzmot
Panie szczyptę łaski
Nie czekamy z nieba na oklaski
A tu zamykane drzwi prawdy trzaski!
Mocne trunki
Nabite lufki
Kolorowe gazety i bibułki
"Cieście się '' to szatana podarunki
Poem versions
- 25.04.2012 20:09
- 25.04.2012 20:05

My rating
My rating
My rating