Krew | version: 7.11.2011 12:46

author: leszek46
5.0/5 | 4


Los przeklęty
życie w łańcuchach
z wyrokiem surowym
przez Bogów wyklęty
na karę okrutną
na wzór Prometeusza

Białe menady krew toczą
rękę szarpią zębami
godzinami się pastwią
piją życie, i dają

Dopóki nie osłabnę
aż okrzepnie reszta sił
wtedy odlecą

wrócą...
wygłodzone pić krew

Leszek K.

Poem versions

 
COMMENTS


@Regina Rubak Oleksy

Tak Regino, bardzo uciążliwy, ale ważny
08.11.2011,  leszek46

Leszku piękny wiersz

Szalone menady
przybywają, by
ucztować na słabości ołtarz niemocy
czekają na upadek, jednakże
powrót ich jest ważny,
tak pięknie zielenieje nadzieją
kolejna darowana przez nie - wiosna
wbrew pozorom taniec ich jest przyjazny
Reggi R.

My rating

My rating:  

@Stanislawa Krystyna Zdrodowska

Widać ze nigdy nic Cię nie bolało. W ogóle nie rozumiesz wiersza Szczęśliwa istoto
07.11.2011,  leszek46

krew nie woda

galernicy i te lancuchy ojej ... Prometeusz w grobie sie przewraca a dawcy kwi podniesli ceny za litr krwi
i wampirom zyje sie gorzej
07.11.2011,  batuda

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
07.11.2011,  renee