Krew | version: 7.11.2011 12:46
Los przeklęty
życie w łańcuchach
z wyrokiem surowym
przez Bogów wyklęty
na karę okrutną
na wzór Prometeusza
Białe menady krew toczą
rękę szarpią zębami
godzinami się pastwią
piją życie, i dają
Dopóki nie osłabnę
aż okrzepnie reszta sił
wtedy odlecą
wrócą...
wygłodzone pić krew
Leszek K.
życie w łańcuchach
z wyrokiem surowym
przez Bogów wyklęty
na karę okrutną
na wzór Prometeusza
Białe menady krew toczą
rękę szarpią zębami
godzinami się pastwią
piją życie, i dają
Dopóki nie osłabnę
aż okrzepnie reszta sił
wtedy odlecą
wrócą...
wygłodzone pić krew
Leszek K.
Poem versions
- 13.04.2012 20:29
- 7.11.2011 12:46

@Regina Rubak Oleksy
Tak Regino, bardzo uciążliwy, ale ważnyLeszku piękny wiersz
Szalone menadyprzybywają, by
ucztować na słabości ołtarz niemocy
czekają na upadek, jednakże
powrót ich jest ważny,
tak pięknie zielenieje nadzieją
kolejna darowana przez nie - wiosna
wbrew pozorom taniec ich jest przyjazny
Reggi R.
My rating
@Stanislawa Krystyna Zdrodowska
Widać ze nigdy nic Cię nie bolało. W ogóle nie rozumiesz wiersza Szczęśliwa istotokrew nie woda
galernicy i te lancuchy ojej ... Prometeusz w grobie sie przewraca a dawcy kwi podniesli ceny za litr krwii wampirom zyje sie gorzej
My rating
My rating