... | version: 5.03.2012 16:57

author: omnis
5.0/5 | 9


myśli przybieram
to nie moje myśli
lewa dłoń
na splocie
prawa na krzyżyku
myśl na przebieraniu
uderzaniu nagłym
nie wiedząc o co
w tym burdelu chodzi

i tak sobie myślę
kiedy czasem myślę
że kolejność rzeczy
nie zawsze splotliwa

często tak bywa
często myśl przybieram
żabie części jadam
ogony koników
żołędzie odwłoki
ciastka z marcepanu
żeby nudę zawieść
jak na pierwszej randce

policzyć pasy w swetrze
oby był najdłuższy
niech mnie doprowadza

do krawędzi ust
do krawędzi rzęs
do tawerny
do skotłowania

niech mnie prowadzi
na przeciw burdelom


ku burdelom
ku sprzeciwnościom

Poem versions

 
COMMENTS


Moja ocena

Dwa metry wzdłuż i bez mokrych butów, przepasany szalikiem, z torbą w poprzek na ramieniu ...

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
05.03.2012,  Dżolero1

Przemetaforyzowany

Ale o co chodzi?
daje 5 gwiazdek bo inni dali ale o co chodzi to nie wiem.
Zapraszam do moich wierszy fizjologicznych :)
05.03.2012,  Dżolero1

My rating

My rating:  

Moja ocena

gwiazdki dodaje ze szczególną specyfikacja dla wierszy w swoich kategoriach:)
My rating:  

My rating

My rating:  

Moja ocena

Nie"splotliwa kolejność rzeczy"jak widać doskonałym bodźcem...no i fajnie :)
My rating:  
05.03.2012,  Janina Dudek

My rating

My rating: