32 mile stąd... | version: 9.02.2025 13:37

author: mati.e
5.0/5 | 4


ciałem zaprzeczałem
o swej tęsknocie

o domku maleńkim
tak niekiedy
przerażająco wielkim

o codziennych dziecięcych
odwiedzinach babci
w zapadający wieczór
i nastający poranek
zawsze pachniało świeżym chlebem

o akacjach chroniących
mi głowę
i kolących moje stopy bose

o tych promieniach wpadających
i przecinających kurz
w maleńkim alkierzu

o wielkim klonie
chroniącym mnie
przed upadkiem

zaprzeczać więcej
już nie mogłem o tęsknocie
d o d domu

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: