No to co | version: 10.11.2023 06:36
Liść, listopad, z ziemi upadł
i podnosi swoją skroń
serce sługa, marny odpadł
już niedługo, cały kram
kram się mierzy na kołnierzu
jabłko wino, dusi się
wąż baobab słoń trąbalski
Staś i Nel obrączka sezam
Lubię sezam i też kurnik
bo w pikniku myszka jest
biały żeton, na tle tarczy
okno już widelcem jest
tak więc wszystko się zaczyna
zaczyn chleba, bułka, banan
wrzos na dłoni, jakiś w dłoniach
plewy mewy obraz nasz
jak to w życiu, każdy język
ma już oddział, na bagnety
a ja wolę, to co wolę
mam swoim zarys na to cześć
i podnosi swoją skroń
serce sługa, marny odpadł
już niedługo, cały kram
kram się mierzy na kołnierzu
jabłko wino, dusi się
wąż baobab słoń trąbalski
Staś i Nel obrączka sezam
Lubię sezam i też kurnik
bo w pikniku myszka jest
biały żeton, na tle tarczy
okno już widelcem jest
tak więc wszystko się zaczyna
zaczyn chleba, bułka, banan
wrzos na dłoni, jakiś w dłoniach
plewy mewy obraz nasz
jak to w życiu, każdy język
ma już oddział, na bagnety
a ja wolę, to co wolę
mam swoim zarys na to cześć
Poem versions
- 10.11.2023 06:38
- 10.11.2023 06:36

My rating