bez drzewa | version: 1.06.2023 13:34

author: Anam Chara
5.0/5 | 6


milczymy
jak słoje popękanego stołu
wypełnione żywicą

chociaż nasz heblowany świat
na sarnich nogach
stanął w ogniu
na skraju załamania
nerwowego wiosny

ptaki powróciły z nadzieją
że jest tu jeszcze gniazdo
bez żmij

zakwitł chabrowy dywan
syberyjskich dzwonków
i świecące zawilce

milczymy
jak słoje popękanego stołu
karmiąc papiery w kredensie
czerstwą prawdą
i ciepłą szarlotką

czekamy
aż ktoś za nas zetnie drzewo
z ich domkiem
i spadną nie wiadomo gdzie

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

@ DAGMARA STRACHOTA

Ależ proszę. Wiersz świetny. :)

My rating

My rating:  
21.12.2021,  Ula eM

@ Alina Gołecka

Dziękuję Alino.
21.12.2021,  Anam Chara

@ jakub mistral

Dziękuję Jakubie
21.12.2021,  Anam Chara

@ Bernard Gunar

Dziękuję Bernardzie, bardzo dziękuję.
21.12.2021,  Anam Chara

@ Kasia Dominik

dziękuję Kasiu
21.12.2021,  Anam Chara

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

@ Bernard Gunar

Wszyscy wszystkim wszystko bez jednego jedynego. Tak, Panie Bernardzie :)))))

My rating

My rating:  

My rating

My rating: