wbrew... | version: 15.07.2021 08:16

author: Tenia62
5.0/5 | 6


chłodne poranki
przytulają niewyśnione sny
chowając je
pod ciepłą poduszkę
w nagich gałęziach drzew
wiatr tańczy
śpiewając im kołysankę
pod niebem
cichym jeszcze błękitem

w otwartych oczach
zmęczenie przysiadło w kącikach
czekając
na pierwszy promień słońca
by niepostrzeżenie wymknąć się
jedną łzą

uśmiecham się pomimo

jestem w dzisiaj
- oddycham...

T.W.29.11.2019

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
15.07.2021,  Ula eM

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
15.07.2021,  JAGA PI