wbrew... | version: 15.07.2021 08:16
chłodne poranki
przytulają niewyśnione sny
chowając je
pod ciepłą poduszkę
w nagich gałęziach drzew
wiatr tańczy
śpiewając im kołysankę
pod niebem
cichym jeszcze błękitem
w otwartych oczach
zmęczenie przysiadło w kącikach
czekając
na pierwszy promień słońca
by niepostrzeżenie wymknąć się
jedną łzą
uśmiecham się pomimo
jestem w dzisiaj
- oddycham...
T.W.29.11.2019
przytulają niewyśnione sny
chowając je
pod ciepłą poduszkę
w nagich gałęziach drzew
wiatr tańczy
śpiewając im kołysankę
pod niebem
cichym jeszcze błękitem
w otwartych oczach
zmęczenie przysiadło w kącikach
czekając
na pierwszy promień słońca
by niepostrzeżenie wymknąć się
jedną łzą
uśmiecham się pomimo
jestem w dzisiaj
- oddycham...
T.W.29.11.2019
Poem versions
- 13.01.2022 18:44
- 15.07.2021 08:16

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating