Wianek | version: 28.07.2020 18:55
Zdjęłam z oczeretu wianek,
jakaś Ofelia go zgubiła.
A może nie ?
Dziś wszystko jest możliwe.
Jutro czeka na mnie u wylotu ulicy,
wytartymi pasami poprowadzi
i mnie i Ofelię
i tę szczęśliwą, która wianek zgubiła
w oczertach
pod drzwi z zapełnioną skrzynką.
Choć żaden list w niej nie czeka.
Nie warto być Ofelią.
Za jeden pocałunek
całym życiem płacić.
Jutro tak właśnie będzie myślało,
więc założę ten wianek,
może mi szczęście przyniesie.
A potem
zawieszę obok lustra, niech się suszy,
pamiątka z nie mojego życia.
jakaś Ofelia go zgubiła.
A może nie ?
Dziś wszystko jest możliwe.
Jutro czeka na mnie u wylotu ulicy,
wytartymi pasami poprowadzi
i mnie i Ofelię
i tę szczęśliwą, która wianek zgubiła
w oczertach
pod drzwi z zapełnioną skrzynką.
Choć żaden list w niej nie czeka.
Nie warto być Ofelią.
Za jeden pocałunek
całym życiem płacić.
Jutro tak właśnie będzie myślało,
więc założę ten wianek,
może mi szczęście przyniesie.
A potem
zawieszę obok lustra, niech się suszy,
pamiątka z nie mojego życia.
Poem versions
- 28.07.2020 20:11
- 28.07.2020 20:09
- 28.07.2020 19:00
- 28.07.2020 18:55
- 28.07.2020 18:54

My rating
My rating
My rating
My rating