złodziej | version: 27.02.2011 14:26
Jak z dziecinnych drewnianych klocków
ułożyłam sobie ten zameczek
mojego dorosłego życia.
Podszedłeś, popatrzyłeś z góry
i wyjąłeś ten z samego dołu.
(wydawało mi się, czy uśmiechnąłeś się złośliwie?)
Wszystko runęło.
Ty poszedłeś sobie dalej i tak zostawiłeś mnie
bez tego jednego klocka.
A od kiedy Bóg kradnie w ogóle, pytam się!
ułożyłam sobie ten zameczek
mojego dorosłego życia.
Podszedłeś, popatrzyłeś z góry
i wyjąłeś ten z samego dołu.
(wydawało mi się, czy uśmiechnąłeś się złośliwie?)
Wszystko runęło.
Ty poszedłeś sobie dalej i tak zostawiłeś mnie
bez tego jednego klocka.
A od kiedy Bóg kradnie w ogóle, pytam się!
Poem versions
- 2.03.2011 07:14
- 27.02.2011 14:26

Moja ocena
klejem ten zameczekklejem
wtedy i bóg klocków nie podprowadzi ;)
My rating
My rating
My rating
bo widzisz, czasami zamienniki są lepsze niż oryginały. Pies Lego trącał - podstaw kobyłkę brzozową...My rating
My rating
My rating