O trzeciej nad ranem gdy koty i pies śpią równolegle | version: 1.02.2020 23:52

5.0/5 | 5


"Być częścią jakiejś ważnej sumy, porządku. Systemu odrobinę bardziej kluczowego niż system ubezpieczeń społecznych i czegoś bardziej obiecującego niż system emerytalny. Żeby do czegoś dojść i przy tym pozostać. I już nie szukać. Nie chodzić, nie łazić, nie dosiadać się, nie pytać. Zostać kimś. A najlepiej sobą, żeby już donikąd nie chodzić. A tak, wiecznie tylko przelotem. "

/Tomasz Organek - Teoria opanowywania trwogi/

nie uciekać               od siebie do siebie w  o/sobie
pierwszej                  pojedynczej
gdy gonią                  bez/myśli
zatrzymać się          w wirującym biegu
wdech - wydech      nie gonić
powietrza łyk           być

w głąb ciała              wejść
wewnątrz                  dotknąć
zamieszkać              na dobre
przestać przystać    bez złości
na tę przystań           umościć sobie

zwinąć się w kłębek            jak kot
na s/przeciw światu           w sobie
się rozciągnąć pazurami    zaznaczyć
zakreślić linią mocną          tu jestem
swoją przestrzeń                 nie zgub mnie-się

objawi                                    przed świtem
byt nagi                                  zanim
w lustrze                                dzień
cień zarys                              stanie się
nie/do/kończony                  kształt

dopóki wdech wydech          rysować
siebie w sobie                         linia po linii
znajdować                               każdej nocy i dnia
nie-przelotnie/przechodnio  być
wracać                                      jak kot albo ptak

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
02.02.2020,  Ula eM