Przełom | version: 13.01.2020 22:17
tamta wigilia, kiedy ość stanęła w gardle,
makowiec jak morski przypływ falował nocą
pustka zasiadła przy stole
i została między nami
do rana
wybiegłam, zamknęłam drzwi, wyrzuciłam klucze
w kieszeni słonik ze złamaną trąbą, zdjęcie
nowe, egzotyczne kraje
niewiedzący o nas ludzie
nowa ja
makowiec jak morski przypływ falował nocą
pustka zasiadła przy stole
i została między nami
do rana
wybiegłam, zamknęłam drzwi, wyrzuciłam klucze
w kieszeni słonik ze złamaną trąbą, zdjęcie
nowe, egzotyczne kraje
niewiedzący o nas ludzie
nowa ja
Poem versions
- 13.01.2020 22:20
- 13.01.2020 22:17
- 2.01.2020 13:47

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating