Stepy | version: 29.05.2019 08:05
Patrzę, dale nieobeszłe,
Nigdy z duszą ni stopą,
Ni z okiem człowieczym
Niewidziane.
Stepy ludzką trwogą niewzruszone
Ujść nie mogą spod zdziwienia mego.
Tak wielkie, nieodgadłe, że i ptactwo,
Co leci nade mną, zdaje się ich kresów
Nie spostrzec.
Tak tedy zawołam kogoś,
Głos z powrotem wróci,
Zagubiony, jak pies, co ku panu swemu
Zwraca w złej przygodzie.
I szukam cię Boże, lecz wiatry
Mi wturują, gubię się,
A duszę nicość jakby złem jakimś przeszywa.
Jakąś trwogą, co wyrosła na bez życia ziemi,
Że szukając cię, Panie, ja szukam człowieka,
Co by mi rękę podał i duszę wzbogacił,
I głosu mi dodał żywego.
Więcej moich utworów na:
https://rafalpigonbbard.blogspot.com/?m=0
Nigdy z duszą ni stopą,
Ni z okiem człowieczym
Niewidziane.
Stepy ludzką trwogą niewzruszone
Ujść nie mogą spod zdziwienia mego.
Tak wielkie, nieodgadłe, że i ptactwo,
Co leci nade mną, zdaje się ich kresów
Nie spostrzec.
Tak tedy zawołam kogoś,
Głos z powrotem wróci,
Zagubiony, jak pies, co ku panu swemu
Zwraca w złej przygodzie.
I szukam cię Boże, lecz wiatry
Mi wturują, gubię się,
A duszę nicość jakby złem jakimś przeszywa.
Jakąś trwogą, co wyrosła na bez życia ziemi,
Że szukając cię, Panie, ja szukam człowieka,
Co by mi rękę podał i duszę wzbogacił,
I głosu mi dodał żywego.
Więcej moich utworów na:
https://rafalpigonbbard.blogspot.com/?m=0
Poem versions
- 30.05.2019 20:18
- 29.05.2019 21:02
- 29.05.2019 08:05

My rating