na wskroś | version: 7.04.2019 22:31

author: B@$i@
5.0/5 | 8


mieszkam w kraju
pełnym granic
w nieobecnej przestrzeni
cienie dziadów włóczą się
po starych obrazach
ich twarze wygięte przez noże
z ostrzem chybionych wyborów
milicja! milicja! – wołał Pawlak
kogo mam zawołać ja?
trzeba by odwoływać funkcjonariuszy
na zasłużonym el cztery

piórem nikogo nie zabiję
papierowe egzekucje
odbijają się echem w umyśle autorów
tymczasem przelewa się krew
w czarnej trumnie myśli
zaciskam pięść
jakbym chciała zdążyć
przed ciosem nożownika
jednej śmierci polskiego Prezydenta
nie przeżyłam

ludzie mówią: nie wchodzi się
dwa razy do tej samej rzeki
a szubienice trzeszczą
powieszoną sprawiedliwością

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
08.04.2019,  Ula eM

My rating

My rating:  
08.04.2019,  A.L.

My rating

My rating:  
08.04.2019,  pola

My rating

My rating:  
08.04.2019,  Rita Paulina

My rating

My rating:  

My rating

My rating: