Deszcz | version: 30.04.2019 10:14
Deszczu, ty jesteś dobrym schronieniem,
ludzie w pośpiechu, rozmywa się ich zapach i ślad.
A każdy zamknięty w deszczowej kapsule
i bezpieczny jest świat.
Mogę otworzyć serce jak okno,
nikt nie stanie mi cieniem.
Cienie grzęzną w perlistym mule,
cienie w deszczu nie mokną.
Deszczu, powierniku ciszy,
tłumisz kroki, nie wierzysz nikomu.
Szybciej, zanim mnie mój smutek usłyszy,
zaprowadź mnie proszę,
gdzie się kiedyś rozstąpiło niebo,
zaprowadź mnie proszę,
do domu.
W sferach, za świetlnymi latami,
tam mieszkam.
Pomieszałeś
pieszczotę ze łzami.
ludzie w pośpiechu, rozmywa się ich zapach i ślad.
A każdy zamknięty w deszczowej kapsule
i bezpieczny jest świat.
Mogę otworzyć serce jak okno,
nikt nie stanie mi cieniem.
Cienie grzęzną w perlistym mule,
cienie w deszczu nie mokną.
Deszczu, powierniku ciszy,
tłumisz kroki, nie wierzysz nikomu.
Szybciej, zanim mnie mój smutek usłyszy,
zaprowadź mnie proszę,
gdzie się kiedyś rozstąpiło niebo,
zaprowadź mnie proszę,
do domu.
W sferach, za świetlnymi latami,
tam mieszkam.
Pomieszałeś
pieszczotę ze łzami.
Poem versions

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating