Czuwając | version: 19.04.2019 00:22
Rozmodlenie i cisza
kruchty,
cierpią z Tobą,
adorują.
Mają tylko Ciebie i wiarę.
Ty wrócisz.
A na stokach gór płoną ognie.
Żur pochowany,
czereśniowe kwiaty
pękają w blasku księżyca.
Nadzieja ostrymi pędami
przebija ziemię.
I nie rozpoznali Cię.
Zapatrzeni w głąb swego serca
trącili łokciem, niechcący.
Nad sobą płaczcie,
powiedział Pan.
Płoną ognie do rana.
kruchty,
cierpią z Tobą,
adorują.
Mają tylko Ciebie i wiarę.
Ty wrócisz.
A na stokach gór płoną ognie.
Żur pochowany,
czereśniowe kwiaty
pękają w blasku księżyca.
Nadzieja ostrymi pędami
przebija ziemię.
I nie rozpoznali Cię.
Zapatrzeni w głąb swego serca
trącili łokciem, niechcący.
Nad sobą płaczcie,
powiedział Pan.
Płoną ognie do rana.
Poem versions
- 19.04.2019 00:23
- 19.04.2019 00:22
- 18.04.2019 23:12
- 18.04.2019 23:10

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating