Listopadowe piwonie | version: 3.12.2018 11:15
Kłującym zimnem sieje
północny wiatr
mokre ulice
trawnik oszroniony
listopadowa jesień kąsa
za progiem zima
A ja widziałam w nocy
na moim stole
w woalu mgły
bukiet piwonii z kroplami rosy
Wszystko wokół
pachniało majem
za oknem mżawka
za ścianą zaszczekał pies
ktoś pralkę włączył
Na parapecie kwiaty
zadrżały w doniczkach
obudził je hałas
u sąsiada na piętrze.
O piątej rano.
Kraków 11/2018
północny wiatr
mokre ulice
trawnik oszroniony
listopadowa jesień kąsa
za progiem zima
A ja widziałam w nocy
na moim stole
w woalu mgły
bukiet piwonii z kroplami rosy
Wszystko wokół
pachniało majem
za oknem mżawka
za ścianą zaszczekał pies
ktoś pralkę włączył
Na parapecie kwiaty
zadrżały w doniczkach
obudził je hałas
u sąsiada na piętrze.
O piątej rano.
Kraków 11/2018
Poem versions
- 1.01.2019 13:54
- 3.12.2018 11:15
- 2.12.2018 08:39
- 2.12.2018 05:26

@ Jarosław Burgieł
Faktycznie nie zauważyłam literówki. DZIĘKUJE.PozdrawiamPowinno być
obudził je hałasMy rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating