* * * | version: 7.11.2018 23:28
Moje duchy bardzo obrażone,
nie wyściełają mi już aksamitem ścian.
Bo złoszczę się na nie i szydzę.
Patrzą na mnie rozżalone,
jak stare obrazy z ram.
Przemykają pacynką sadzy
i myślą, że ich nie widzę.
Nie jestem mocarzem,
utknęłam między światami.
Klucz zgubiła, mój święty klucz,
głupia dziewczynka z warkoczami.
Choć dobry Bóg,
za ten klucz zgubiony wszystko mi dał
co miał.
nie wyściełają mi już aksamitem ścian.
Bo złoszczę się na nie i szydzę.
Patrzą na mnie rozżalone,
jak stare obrazy z ram.
Przemykają pacynką sadzy
i myślą, że ich nie widzę.
Nie jestem mocarzem,
utknęłam między światami.
Klucz zgubiła, mój święty klucz,
głupia dziewczynka z warkoczami.
Choć dobry Bóg,
za ten klucz zgubiony wszystko mi dał
co miał.
Poem versions
- 9.11.2018 10:42
- 8.11.2018 00:50
- 7.11.2018 23:28
- 7.11.2018 23:21

My rating
My rating
Moja ocena
"Nie jestem mocarzem,utknęłam między światami."
Ja podobnie :)
My rating
My rating
My rating
My rating