Bordowe róże | version: 2.09.2018 05:07

5.0/5 | 2


Stoją na moim stole
róże z okazji rocznicy
którą wykreślić chciałam z życia
wiedząc doskonale
że to się nie ma prawa udać.
Nie pójdę do stolarza,
nie ułoży ponownie tej drabiny.
Każdy szczebel dzierży w rękach
kto inny..
Róże są bordowe, piękne ale bez
zapachu jak zwykły polny chwast.
Pani w kwiaciarni powiedziała
że teraz takie najmodniejsze...
Jak kapelusz babci
tyle że ten będzie hitem za kilka lat
a z tego różo naśladowczego
mutanta nawet humusu
nie będzie.
Róża bez kolców
zadrapań nie pozostawia
bo z różą prawdziwą tą z rajskie
rozarium nie łączy ją nic.
Ten ściśle komercyjny pompon
na długiej tyczce
to cały ten nowomodny kwiat.
Jak dla mnie ma wszystkiego
za bardzo...
albo wcale nie ma tego
co w każdym kwiatku ważne ...
Nie przybliżę takiego czegoś
do twarzy by upajać się zapachem
którego nie ma.
Dla róży z rajskiego rozarium
zapach największym atrybutem
po pięknym wyglądzie
zaś kolce są oryginału znakiem
rozpoznawczym..
Stoją u mnie te mutanty we flakonie
od tygodnia
z dnia na dzień piękniejsze
jakby obrastały w butę
karmiąc się moim lękiem
że mnie wchłoną gdy będę spała.
Prowokują do złych wspomnień
a ja chcę zapomnieć
by móc znów żyć normalnie.

Kraków 2001

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating: