szepty moje | version: 22.07.2015 11:58

author: Wiesława Bień
5.0/5 | 3


igiełki słońca w sen jeziora
wtykają delikatnie palce
trudno mi słowa nie wyrzeźbić
łabędzie dzień witają walcem

wstrzymuję oddech chcąc zostawić
w pułapce myśli tamte chwile
choć już poranek noc pochował
i motyl z róży zebrał pyłek

chcę ten czas z tobą upamiętnić
wilgotnym okiem żegnam księżyc
myślą dosięgam wspólnych nocy
zachwytu nie da się wymierzyć

w membranie serc pośród uniesień
w miłości wolnej od cierpienia
pragnę zanurzyć się raz jeszcze
w cykaniu świerszczy i w marzeniach

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
21.07.2015,  TiAmo

...

Bardzo lekko napisany wiersz.Uroczy.
Ostatnia zwrotka przepiękna.

:)
21.07.2015,  TiAmo